wtorek, 1 listopada 2011

Nie wypadli Sroce spod ogona


Przed rozpoczęciem sezonu Barclays Premier League dużo mówiło się o wielkiej szóstce, która między sobą miała rozstrzygnąć losy tytułu mistrzowskiego i podzielić się miejscami w europejskich pucharach. Tymczasem do rywalizacji niespodziewanie włączyła się dwunasta ekipa poprzedniego sezonu – Newcastle United, która po 10 kolejkach jest jedną z dwóch niepokonanych drużyn.

Gdy przed startem rozgrywek Alan Pardew zapowiadał walkę Srok o miejsce w pierwszej czwórce, nikt nie brał jego słów na poważnie. Zwłaszcza, że Newcastle przed sezonem pozbyło się trzech bardzo ważnych graczy w swojej strategii: Joey’a Bartona (wybranego przez kibiców na najlepszego piłkarza roku), Kevina Nolana (najlepszego strzelca zespołu) i Jose Enrique (czołowy lewy defensor Premiership). Tymczasem po 10 kolejkach jego zespół zajmuje trzecie miejsce tuż za potentatami z Manchesteru. Bilans 6 zwycięstw i 4 remisów musi robić wrażenie. Jeśli Sroki utrzymają tempo cel stanie się całkiem realny. Czyżby do wyścigu dołączył siódmy koń?

Na czym polega fenomen rewelacji rozgrywek? Przede wszystkim prosta taktyka, w której świetnie odnajdują się nowe nabytki. Gra Newcastle opiera się na długich piłkach do silnych napastników, którzy zgrywają je do szybkich i niekonwencjonalnych skrzydłowych. Pewnym punktem jest holenderski golkiper Tim Krul. Spokój w tyłach zapewnia dobrze zorganizowana defensywa dowodzona przez Fabricio Colocciniego i wspomagana przez Cheika Tiote. Senegalczyk jest jednym z najlepszych defensywnych pomocników Premier League, dysponuje zarówno dobrym długim podaniem jak i groźnym strzałem z dystansu(patrz szalony mecz z Arsenalem z zeszłego sezonu). To właśnie on zbiera większość bezpańskich piłek w środku boiska. Mózgiem zespołu jest Yohan Cabaye sprowadzony z Lille. To on decyduje o tempie akcji i najczęściej rozgrywa piłkę w ataku pozycyjnym. W tym sezonie na swoim koncie ma już 3 asysty. Na skrzydłach grają Gabriel Obertan i Jonas Gutierrez. Obaj to zawodnicy szybcy, obdarzeni niekonwencjonalnym dryblingiem. Cofniętym napastnikiem jest Demba Ba. Sprowadzenie Senegalczyka to majstersztyk w wykonaniu menadżera Srok. Sprowadzony za darmo z West Ham United już w zeszłym sezonie pokazał nieprzeciętne umiejętności, a w tym sezonie tylko je potwierdza. W 9 meczach zdobył już 8 bramek i dorzucił do tego jedną asystę. Jest najlepszym i najgroźniejszym piłkarzem Newcastle, to w głównej mierze jego obawiają się defensywy rywali. Wysuniętym napastnikiem jest Leon Best, którego główną rolą jest gra tyłem do bramki i zgrywanie piłek. Mimo to udało mu się zdobyć w tym sezonie już 3 bramki.

Tak zorganizowana drużyna pokonuje kolejne przeszkody na swojej drodze i utrzymuje się w czubie tabeli. Aż dziwne, że w lidze uważanej za najsilniejszą i najtrudniejszą da się zaistnieć tak prostymi środkami, jakie preferuje Newcastle. Co prawda przed Srokami wciąż najgroźniejsi rywale, ale czy naprawdę rewelacja sezonu stoi na straconej pozycji? Chelsea przegrała już dwa mecze z rzędu, dyspozycja ataku i obrony londyńskiej drużyny nie zachwyca, Czerwone Diabły straciły błysk z początku sezonu i męczą się z każdym rywalem, Liverpool zawodzi już od początku rozgrywek. Czy drużyna aspirująca do miana wielkiej może wymarzyć sobie lepszą sytuację niż kryzys potentatów? Jeśli jesteś fanem niespodzianek i porażek faworytów to właśnie wyniki Srok powinieneś śledzić szczególnie uważnie, bo to obecnie jedyna drużyna, która ma szansę przerwać hegemonię wielkiej szóstki.

Lepiej się witać

Witam na moim blogu, który w całości będzie poświecony piłce nożnej. W futbolu kocham się już od 12 lat, stad też w mojej głowie zrodził się pomysł by w końcu swoim spostrzeżeniami dzielić się też na blogu. Większość notek będzie zapewne poświęconych Premier League, ale od czasu do czasu postaram się poruszyć także inne tematy. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kogo blog zainteresuje, jak i Ci, którym moje przemyślenia się nie spodobają, a ja doczekam się zasłużonej krytyki ;)